• Peloponez

    Las Strofilias

    Grecja zaskakuje na każdym kroku, ale chyba nikt nie spodziewa się, że można tu znaleźć krajobrazy niczym z Amazonii lub Afryki. Obszerne rozlewiska porośnięte bajecznym lasem wzdłuż, którego rozciąga się wielokilometrowa,  piaszczysta plaża Kalogria. Ten wyjątkowy ekosystem o niezrównanym znaczeniu estetycznym i ekologicznym łączy piękno greckiej przyrody: las sosnowy, piasek i błękitne morze. Już od pierwszego kroku w głąb lasu nasze zmysły są pobudzone, tyle tu barw i niezwykłych aromatów sosen oraz ziół takich jak szałwia i tymianek. Przebywając tutaj można zaznać prawdziwego duchowego przebudzenia.

    Ten kawałek raju z niesamowitymi pejzażami jest ukryty w północno-zachodnim zakątku Peloponezu nad Morzem Jońskim. Spacerując w głąb lasu znajdziemy tu liczne szyszki sosnowe, które spadły z drzew. Właśnie od nich ten park zaczerpnął swoją nazwę, gdyż słowo ”στροφυλιάς” oznacza również szyszki.

    Piaszczyste wzgórza wzdłuż wybrzeża wyrzeźbione przez fale i prądy morskie z czasem utworzyły jezioro Prokopos i lagunę Kotichi, tworząc wraz z lasem Strofylia doskonałe środowisko naturalne o powierzchni 22 000 akrów. Pas lasu o długości 22 km i szerokości od 0,5 do 4,0 km odcięty jest wydmami od Morza Jońskiego. Wybrzeże to zostało ukształtowane dzięki występującemu tu zachodniemu wiatrowi o nazwie Μαΐστρος (Maestros).

    Obszar leśny Strofylia wraz z lagunami tworzy wspaniałą mozaikę.

    Laguna Kotychi, która znajduje się na tym terenie jest największą laguną na Peloponezie. Zajmuje powierzchnię 750 ha i jest typową laguną śródziemnomorską, która jest ważnym miejscem zimowania, rozmnażania i migracji ptaków wodnych, których jest coraz mniej w innych regionach kraju. Oprócz wielu gatunków ptaków zamieszkujących obszar Laguny Kotychi jest to siedlisko różnych gatunków ryb, aż do rozpoczęcia okresu reprodukcyjnego, kiedy to migrują do morza.

    Dalej na północ znajduje się punkt widokowy Przylądek Kounoupeli z pozostałościami zamku frankijskiego Irmini na wysokości 47 metrów. W urokliwej zatoczce znajduje się porzucony budynek łaźni termalnych, a samo źródło tryska z jaskini u podnóża skały.

    Nieco dalej od wzgórza znajduje się sporej wielkości Bagno Lamia. Jego nazwa nawiązuje do stwora, który według legendy nawiedzał to miejsce głośno i przeraźliwie wrzeszcząc… Tajemniczy potwór okazał się być gniazdującą tu czaplą, a po potworze pozostała jedynie nazwa.

    Tylko jedna polna droga oddziela Lamia od Laguny Prokopos, te dwa ekosystemy łączą się, gdy występują obfite opady deszczu tj. w okresie zimy.

    Niektóre z typowych gatunków roślin na tych terenach podmokłych to: trzcina pospolita – typowo bagienna roślinność osiągająca 4m wysokości, sitowie, bardziej znane z nazwy zwyczajowej trzcina, czy też pałka, wierzby, trzcina olbrzymia/lasecznica trzcinowata, jej łodyga czasami osiąga nawet 6 m wysokości i toleruje duże zasolenie wody, gatunek turzycy, dorastającej do metra wysokości oraz często tu występujące szuwary morskie.

    Słynny Las Strofylia położony jest w północno-zachodniej części chronionego regionu i jest najszerszym lasem z sosną pinia w Grecji i jednym z największych w Europie. Las Strofylia obejmuje pas nadmorskiego lasu z różnej wielkości polanami. Na jej wschodnich i południowych granicach znajdują się stojące wody z naturalnymi lub sztucznymi kanałami, które przyczyniają się do powstawania sekwencji mokradeł (ze słodką i słonawą wodą) oraz siedlisk lądowych. Ta sekwencja tworzy ekosystem o ogromnej różnorodności biologicznej. Na obszarze lasu rosną trzy główne gatunki drzew: dąb, sosna alpejska i sosna pinia, której nasiona są  jadalne i znane pod nazwą orzeszki piniowe lub pincocchi. To drzewo iglaste osiąga wysokość 25-30 metrów, charakteryzuje się gęstą, szeroką koroną w przekroju przypominającą parasol. Dzięki temu drzewu uzyskujemy miód piniowy o dużych walorach smakowych, z tego powodu na terenie parku jest spora ilość pasiek.

    Dalej na północ znajduje się Laguna Prokopos, nad którą wiosną rozlega się radosny rechot żab, występuje ich tu aż 8 gatunków. Dodatkowo możemy tu spotkać 26 gatunków węży, tym samym są to idealne warunki na żerowisko dla wielu gatunków ptaków. Częstymi gośćmi w lagunie są łyski, kaczki, czaple, brodziki oraz flamingi.

    Laguna Araxos znajduje się na granicy obszaru chronionego, na północno-zachodnim krańcu Peloponezu. Laguna ta często była nazywana Πάπας, tj. „papieską”,  gdyż podczas okupacji weneckiej ryby tu hodowane były dostarczane do Watykanu. Mewy i czaple są stałymi mieszkańcami tej laguny, bardzo często możemy tu zaobserwować żerujące flamingi.

    Oprócz magicznej przyrody możemy tutaj zwiedzić  stanowisko archeologiczne zwane Teichos Dymaion, czyli Mury Dymaion. Znajdują się na północ od jeziora Prokopos i zostały zbudowane około 1250 r.p.n.e  na naturalnie obronnej pozycji. Mitologia wspomina, że do ich budowy przyczynił się sam Herakles. W czasie II wojny światowej, obszar ten wykorzystywany był przez Niemców do zamontowania broni przeciwlotniczej.

    Mokre łąki o różnych rozmiarach rozprzestrzeniają się wokół zalewów i bagien. Są one sezonowo zalewane w okresie zimowym. Tereny te są suche w cieplejszych miesiącach i stają się siedliskiem gniazdowania rzadkich gatunków ptaków, takich jak żwirowiec obrożny, czyli żwirowiec łąkowy, który w Polsce podlega ścisłej ochronie.

    Większość łąk jest jednak całkowicie lub częściowo zalana zimą i dlatego uważa się je za integralną część terenów podmokłych. Wiele gatunków posiada zielone ulistnienie, które z jesienią staje się czerwone, jak na przykład soliród.

    Ta wspaniała mieszanka flory jest schronieniem dla licznej małej zwierzyny jak: lisy, jeże, wydry, fretki. Licznie występuja tu żółwie lądowe i błotne, a na plaży Kalogria żółwie morskie Caretta Caretta rokrocznie składają swoje jaja.

    Góry Czarne osiągają wysokość 240 metrów i znajdują się w północnej części regionu podlegającego ochronnie. Ich nazwa nawiązuje do charakterystycznej roślinności, która z daleka wygląda jak czarna. Skały wapienne są miejscem występowania endemicznej flory, większa część tych wzgórz pokryta jest przez rzadkie lasy dębowe (Quercus macrolepis).

    Drzewa pistacji kleistej, jałowce, dzikie oliwki, tzw. drzewo judaszowe   i dzikie gruszki to niektóre z typowych krzewów rosnących w Czarnych Górach, podczas gdy szałwia jerozolimska jest często spotykana w zaroślach.

    Masywy wapienne w Górach Czarnych zapewniają schronienie dla małych ssaków i gadów, a także są miejscem gniazdowania ptaków drapieżnych.

    Jak się tu dostać? Park znajduje się około 40 km na zachód od miasta Patra. Jadąc z Patry w kierunku Kyllini, należy skręcić na Araxos, a następnie na plażę Kalogria.

  • Peloponez

    Klasztor Agia Eleousa

    W regionie administracyjnym Ilia, w gminie Vatholomio, w Ligii, pośród głębokiego i zielonego kanionu znajduje się Klasztor Agia Eleousa. Tuż obok znajduje się jaskinia ze stalaktytami uważana za sanktuarium wody.

    Klasztor powstał w roku 90 n.e. i jego nazwa pochodzi od ikony Matki Boskiej, którą tu znaleziono i nadano jej przymiotnik Eleousa, czyli Miłosierna, z prośbą o ochronę mieszkańców tego obszaru. Wewnątrz dziedzińca znajduje się wieża kościelna, która służyła do ochrony mnichów przed najeźdźcami i kolejnymi rabunkami.

    Sanktuarium odegrało ważną rolę w rewolucji 1821 roku (więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ).

    Klasztor jest otwarty codziennie oprócz środy

    od 11:30 do 13:30 i od 17:30 do 20:30.

    Liturgia niedzielna 7:30-10:00

    Święte przebudzenie w każdy piątek 21:00-01:00

  • Peloponez

    Urokliwy port Katakolo

    Katakolo to nadmorskie miasteczko w zachodniej Elidzie, obecnie jest to port stolicy prefektury. W miesiącach letnich zalewają je tłumy odwiedzających, którzy przybywają statkami wycieczkowymi lub spędzają czas wolny na wybrzeżu w swoich domkach letniskowych podczas świąt. Rocznie przybywa tu ponad 750 000 turystów.

    Katakolo przesiąknięte jest żywą tradycją, łączy w sobie naturalne piękno i historię, znajduje się niedaleko starożytnej Θεια, miasta położonego tuż przy plaży Ag. Andrea. Był to drugi port Elidy po Killini. W latach homeryckich była to twierdza, która następnie była wykorzystywana przez Ateńczyków podczas wojny peloponeskiej (druga połowa V w. p.n.e.) w celu zdobycia Elidy. Port zaginął pod wodami morza po trzęsieniu ziemi w VI wieku n.e., a wysepki Tigani i Korakas jako jego pozostałości nadal wyróżniają się w zatoczce Św.Andrzeja.

    Po wyzwoleniu spod jarzma tureckiego, centrum Katakolo zostało przeniesione w miejsce obecnego portu i od tamtej pory przyjęło też dzisiejszą nazwę. W tamtym czasie był to jeden z najważniejszych portów do eksportu rodzynek, jednego z najpopularniejszych produktów Grecji. Dzisiaj również odgrywa ważną rolę, ale przede wszystkim turystyczną.

    W miasteczku znajdują się liczne sklepiki z pamiątkami typu handmade oraz kawiarenki i kilka restauracji, które są czynne do wczesnych godzin popołudniowych, gdy wielkie statki turystyczne są zacumowane w porcie. W tym urokliwym miasteczku możemy poczuć tu typową wakacyjną atmosferę. W wolnym czasie można udać się na spacer malowniczymi uliczkami, w których zakamarkach znajdziemy stare, kolorowe domki jak ze skansenu. Godny uwagi jest kościół Św. Mikołaja oraz 2 muzea. Po centrum jeżdżą małe turystyczne kolejki oraz 2-poziomowe czerwone autobusy, typu „sightseeing”, którymi można się dostać do miasta Pirgos.

    Muzeum Starożytnej Greckiej Technologii znajduje się naprzeciwko stacji kolejowej po wschodniej stronie centralnego placu Katakolo. Znajduje się tu niemal 250 niezawodnych i funkcjonalnych wynalazków, nad których konstrukcją studiował i pracował 20 lat Kostas Kotsanas . Jest to najbardziej kompletne tego typu muzeum na świecie. Celem muzeum jest podkreślenie tego stosunkowo nieznanego aspektu starożytnej kultury greckiej i udowodnienie, że starożytna technologia krótko przed zakończeniem tego okresu historycznego, była niezwykle podobna do początków współczesnej technologii. Wystawie towarzyszy bogaty materiał wizualny (w języku greckim i angielskim), z których wiele jest interaktywnych.

    Wstęp do muzeum kosztuje 5€, nie jest ono czynne codziennie oraz w stałych godzinach, dlatego warto wcześniej zadzwonić pod nr tel +30 963 183 1530 lub sprawdzić na stronie www.kotsanas.com

    Muzeum Starożytnych Greckich Instrumentów Muzycznych i Zabawek znajduje się naprzeciwko centralnego placu Katakolo, przy głównej ulicy, w budynku Latsi, niedaleko pierwszego muzeum. W muzeum jest się około 50 niezawodnie działających, zrekonstruowanych instrumentów muzycznych oraz zabawek i gier starożytnej Grecji. Te fascynujące instrumenty pokazują rozwój muzyki dawnej i są dziełem K. Kotsanasa na podstawie ilustracji ze starożytności.  Jest to punkt obowiązkowy dla miłośników muzyki.

    Katakolo najduje się zaledwie 34 km od Olimpii, 14 km od Pirgos i 10 km od popularnego wśród Polaków hotelu Aldemar. Warto tu zajechać na relaks przy greckiej mrożonej kawie lub wyśmienitych lodach. To kolorowe miasteczko jest idealnym miejscem na zakup pamiątek z Peloponezu.

  • książki,  mitologia

    Czy giganci faktycznie istnieli?

    Za mną kolejna lektura książki z tematyką nawiązującą do mitologii i to nie tylko tej greckiej. Każdy kto choć trochę interesuje się antropologią zauważy, że w wielu źródłach pojawia się wątek gigantów i zadaje sobie pytanie „czy giganci kiedyś faktycznie istnieli?”. W ten sposób trafiła w moje ręce książka pt. „Zaginiona rasa gigantów” Patrick’a Chouinard’a. 

    Te pradawne istoty, którym przypisuje się stworzenie wielu potężnych starożytnych budowli, według autora mogły przyczynić się do rozwoju cywilizacji. Patrick Chouinard nadaje gigantom boskie, oraz kosmiczne pochodzenie, często uparcie nawiązując przy tym do mitu o zatopionej Atlantydzie i tzw. Ludów Morza oraz łączy wszystkie fakty tworząc na nowo zapomnianą przez ludzkość historię. Lektura początkowo udziela nam odpowiedzi na pytania dotyczące rozwoju cywilizacji, która w zamierzchłych czasach często przewyższała swoim poziomem tą, którą znamy ze stronic podręczników do historii.

    P. Chouinard wyjaśnia, że potężne istoty o nadludzkich rozmiarach, siłach oraz inteligencji są elementem, który jak brakujące puzzle jest drogą do wyjaśnienia naszych dziejów. W książce znajdziecie wiele nawiązań do mitologii greckiej, nordyckiej,  ale również tej z odleglejszych nam terenów, o której nie słyszy się na co dzień, czyli z Azji, Afryki oraz obu Ameryk.

    Jako niezbite dowody na istnienie gigantów autor używa argumentów o licznych wykopaliskach archeologicznych na całym globie, podczas których znaleziono szczątki 3-3,5 metrowych postaci. Wspiera się również informacjami zasięgniętymi z innych źródeł, które często cytuje, posiłkuje się też świętymi księgami różnych religii w tym także Starym Testamentem oraz bazuje na mitologii i wierzeniach ludowych wspólnych dla wszystkich kontynentów. A łączy je kilka wątków:  wiara w istnienie gigantów, historia wielkiego potopu oraz zaginionej Atlantydy.

    Lektura książki może być interesująca dla tych, którzy poszukują odpowiedzi na luki w kartach historii, jednakże nie należy jej traktować jako pracy naukowej, a raczej jako ciekawostkę. Pisarz odsłania przed nami zatajane informacje, które przez wielu historyków były uznane jako niewygodne, gdyż nie do końca pasują do całości obrazu jaki dotychczas nam przedstawiano. P. Chouinard kreśli nową historię czerpiąc z „dowodów” ogólnikowo i to sprawia wrażenie, że jego teoria jest nieco naciągana.

    Mimo pojawiających się do znudzenia cytatów oraz kilku małych błędów merytorycznych polecam tą książkę osobom, które szukają nowego spojrzenia na mitologię grecką. Pozwoli nam ona dostrzec kilka istotnych szczegółów, które w znanej powszechnie greckiej mitologii są opisywane pobierznie. Tutaj możemy na nowo zapoznać się z przebiegiem gigantomachi, wielkiego potopu i losami Deukaliona i Pyrry. Dowiadujemy się, że Pelops jako potomek bogów również był gigantem, a jego szczątki były czczone oraz przyczyniły się do wygranej Greków pod Troją… Tutaj też po raz pierwszy spotkałam się ze stwierdzeniem, że Faeton, syn Heliosa przyczynił się do wielkiej katastrofy na ziemi, w tym kolejnego potopu…

    W zamierzchłych czasach ludziom trudno było wyjaśnić przyczyny zjawisk zachodzących w przyrodzie, w tym głównie katastrof typu trzęsienia ziemi, tsunami, dzisiaj badania naukowe wyjaśniają nam wszystkie zależności w chronologicznych porządku. Dlatego Patrick Chouinard wierzy, że wkrótce na światło dzienne wyjdą dowody wskazujące na to, iż wiele wydarzeń z okresu starożytności jest wynikiem ingerencji superinteligentnych istot pozaziemskich.

    Robert Wadlow, najwyższy człowiek znany w historii,
    osiągnął wzrost 272 cm (źródło: wikipedia)
    Sultan Kösen, najwyższy żyjący człowiek na świecie,
    mierzy 251 cm (źródło: biurorekordow.pl)
  • Peloponez

    Klasztor Vlacherna

    Zaledwie 2,5 km na wschód od Kyllini, nieco dalej od Kato Panagia, pośród wspaniałego krajobrazu zielonych wzgórz i dolin porośniętych drzewami oliwnymi Kato Panagia ukryty jest niezwykły klasztor poświęcony Dziewicy z Vlacherny.

    Ciekawostką jest, że klasztor zawdzięcza swą nazwę słynnemu kościołowi w Konstantynopolu, położonemu w dzielnicy „Vlacherna”, w którym przebywający tam zbór w 626 roku intonował hymn „Akathistos”, wychwalając Dziewicę za jej interwencję i zwycięstwo przeciwko wrogowi.

    Unikatowa trójnawowa bazylika jest jednym z najpiękniejszych i najbardziej charakterystycznych przykładów połączenia franciszkańskich i bizantyjskich elementów architektonicznych. Wzmianki o jej budowie pochodzą już z XII wieku, mimo to istnieje wiele rozbieżnych informacji co to faktycznego założenia klasztoru, gdyż cenne archiwa klasztorne z biegiem lat zaginęły.

    Najprawdopodobniej klasztor został wybudowany w XIII wieku przez prawosławnych mieszkańców Księstwa Morea, z tego powodu rzemieślnicy ściśle przestrzegali zasad architektury bizantyjskiej: używali prostokątnych bloków kamiennych, otoczonych czerwonymi cegłami. Ściany dekorowali pasami ceramicznych zębatych ornamentów. Wykorzystali rzeźby pochodzące z wcześniejszych budynków, aby upiększyć budynek na zewnątrz jak i wewnątrz.

    Później, gdy katoliccy mnisi zajęli klasztor Dziewicy z Vlacherny, uległ on pewnym zmianom: wprowadzono ostrołukowe okna wraz z kolumnami, rynny imitujące ludzkie maski  (tzw. rzygacze) i uroczego lwa w reliefie – elementy, które nadały kościołowi gotycki charakter. Godny uwagi jest znajdujący się tuż nad wejściem zegar słoneczny.

    Wnętrze kościoła jest równie atrakcyjne. Odwiedzający mogą podziwiać kolumny z ozdobionymi kapitelami, które dzielą kościół na trzy części. Wchodząc do środka można kontemplować malowidła ścienne z 1754 roku, które ilustrują sceny z  życia Matki Bożej. 

    Przebywając w okolicach Kastro Chlemoutsi warto tu zajrzeć, gdyż klasztor jest jednym z nielicznych zachowanych z tamtego okresu. Stary klasztor służy jako azyl dla starszych osób wymagających specjalnej opieki. Obecnie w hospicjum mieszka 95 osób.

    Klasztor można zwiedzić za darmo rano w godzinach: 10-12 i popołudniu 16-18

    Na terenie klasztoru znajduje się biblioteka, w której posiadaniu są stare dokumenty, ewangelie i naczynia kościelne. Biblioteka jest otwierana po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym: +30 26230 92205