• od kuchni,  zioła i przyprawy

    Migdał

    Delikatne drzewko średniej wielkości, osiągające wysokość do 10 metrów. Kwitnie na biało lub różowo w styczniu i lutym, a dopiero później rozwijają się jego liście. Produkuje mięsiste owoce, w których wnętrzu znajdują się słodkie, jadalne nasiona o podłużnym i spłaszczonym kształcie. Oto Migdałowiec pospolity (Prunus dulcis (Mill.) D.A. Webb).  

    Migdałowiec najprawdopodobniej pochodzi z Bliskiego Wschodu i był uprawiany dla owoców już od czasów starożytnych na terenie całej Grecji. Znaleziska archeologiczne wskazują, że mógł on tu występować już 8 tysięcy lat przed naszą erą. Migdały, olejek migdałowy, żywica z drzewka były znane przez Hipokratesa (460-377 p.n.e.), Teofrastusa (372-287/5 p.n.e.) i Dioskoridesa (40-90 r.) ze względu na farmaceutyczne zastosowanie.

    Współcześnie właściwości zdrowotne migdałów nie są tak bardzo cenione jak niegdyś. Większość z nas sięga po nie by zlikwidować zgagę lub mdłości (kobiety w ciąży), tymczasem mają one dużo cennych wartości odżywczych (witamina B2, witamina E, błonnik, nienasycone kwasy tłuszczowe, potas). Warto na stałe wprowadzić je do swojej diety, gdyż obniżają poziom cholesterolu i cukru we krwi, tym samym zapobiegając miażdżycy i cukrzycy. Dodatkowo spożywane w niewielkiej ilości, kilka razy w tygodniu przyczyniają się do utraty wagi. Pestki migdałowca wspomagają układ nerwowy, poprawiają pamięć i koncentrację oraz działają przeciwdepresyjnie. Długie i powolne ich żucie zalecane jest osobom narażonym na ciągły stres. Ich spożywanie jest zalecane również przy chorobach układu moczowego. A to nie koniec zalet migdałowca. Korzystnie wpływają na porost włosów i paznokci, a ze względu na zawartość witaminy E, chronią przed działaniem wolnych rodników i spowalniają proces starzenia się skóry.

    Powszechnie migdały używane są w cukiernictwie, np. dla przyozdobienia lub nadania aromatu. W sprzedaży dostępne są też solone migdały i po te sięgam najchętniej. W mojej diecie jest też mleko migdałowe, które używam do przygotowania napojów typu shake.

    Olejki z migdałów mają zastosowanie również w kosmetyce ze względu na właściwości nawilżająco-regenerujące. Bezpiecznie mogą być używane na skórę małych dzieci (nie uczulają), ale szczególnie zalecane są osobom starszym, gdyż doskonale wygładzają zmarszczki i ujędrniają skórę.

  • od kuchni,  zioła i przyprawy

    HERBATKA GRECKA

    Zacznijmy od tego, że w Grecji nie pija się herbat… chyba, że jest się chorym, dlatego jeśli w greckiej kawiarni zamówicie herbatę to jest to sygnał dla kelnera, że albo jesteś chory, albo nie jesteś stąd 😉 Dlaczego zatem coraz częściej słyszymy o „greckiej herbatce” i czym ona jest?

    W Grecji jest znana jako τσάι του βουνού (czyt. caj tu wunu), czyli herbatka górska, a jej łacińska nazwa Sideritis nawiązuje do greckiego słowa σίδερο (czyt. sidero), czyli żelazo, a tego w jej składzie jest akurat najwięcej. W krajach arabskich jest znana pod nazwą myramiah, co tłumaczone jest jako szałwia libańska. Prawidłowa nazwa tego tajemniczego ziela to gojnik, a nazwę zawdzięcza temu, iż między innymi przyśpiesza gojenie ran.

    Roślina ta rośnie naturalnie na obszarze Bałkanów, Bliskiego Wschodu, Północnej Afryki. Dziko rosnący gojnik można spotkać w górach powyżej 1000 m n.p.m., to wyjaśnia dlaczego jest nazywana herbatką górską. Jest rośliną bardzo czystą, pozbawioną zanieczyszczeń, gdyż w górach na tej wysokości brak spalin i szkodliwych związków chemicznych w powietrzu. Gojnik zebrany z dziko rosnących stanowisk jest najbardziej ceniony. Zebrane małe żółte kwiatostany, tj. „szyszeczki” kwiatowe są suszone i to z nich uzyskujemy żółtawy napar. Gojnik najbardziej popularny jest w Grecji, stąd zawdzięcza swoją nazwę – herbatka grecka.

    W dawnych czasach greccy żołnierze jeszcze przed wyruszeniem na bitwę pili tą herbatkę, gdyż mówiono, że jest dobra dla tych, którzy cierpią od żelaza, czyli od białej broni. Dzięki piciu tej herbaty ich rany szybciej się goiły, odzyskiwali siły utracone podczas walki. Herbatka również miała łagodzić ból i działała antybakteryjnie, zapobiegając zakażeniom. Z powodu swojego przeznaczenia, w owych czasach była znana jako herbatka żołnierzy. Powyższe ziele pojawiło się w zapiskach greckich botaników już w I w n.e. oraz od dawna znane było stosowanie go w medycynie ludowej przez znachorów i zielarzy.

    W dzisiejszych czasach gojnik stosowany jest rzadziej, ale dzięki szerokiemu zastosowaniu we współczesnej medycynie ziołowej, ponownie zyskuje na popularności. Przede wszystkim gojnik dodaje nam energii i pozwala cieszyć się większą sprawnością fizyczną i psychiczną. Poprawia sprawność układu nerwowego, zapobiega chorobie Alzheimera i demencji starczej. Ma właściwości moczopędne, korzystnie wpływa na pęcherz i nerki oraz oczyszcza organizm z toksyn. Dobrze działa też na układ pokarmowy, przy problemach żołądkowo-jelitowych. Możemy go stosować na grypę, przeziębienia oraz infekcje dróg oddechowych, zapalenie zatok i oskrzeli. Dzięki dużej zawartości olejków eterycznych doskonale inhaluje. Działa przeciwzapalnie i skraca okres infekcji. Dodatkowo wspomaga układ immunologiczny, czyli podnosi naszą odporność. Jest również znana z antygrzybicznego działania, dlatego jej picie jest zalecane przy występowaniu drożdżaków typu Candida, które wywołują grzybicę.

    Herbatka górska, dzięki dużej zawartości żelaza i licznych przeciwutleniaczy, reguluje ciśnienie krwi, zapobiega niedokrwistości i pomaga zachować odpowiednią temperaturę ciała. Jest również źródłem flawonoidów, jest antyoksydantem, który przyczynia się do zachowania młodzieńczego wyglądu. Uznawany jako afrodyzjak, wzmaga potencję i nie bez przyczyny nazywany „bałkańską viagrą”. Zawiera wiele cennych składników, między innymi wspomniane żelazo, cynk, potas, magnez, miedź oraz taniny, które jak się przypuszcza hamują rozwój nowotworów. Myślę, że ma wystarczająco dużo zalet i warto ją wdrożyć w swój codzienny rytuał picia.

    Cudowna herbatka o zdrowotnych właściwościach jest coraz częściej poszukiwana przez polskich turystów w Grecji. Tutaj jest dostępna na każdym lokalnym targowisku oraz w prawie każdym sklepie spożywczym, a jej koszt to około 1,50 € za sporych rozmiarów wiązkę łodyżek. Można ją znaleźć również w polskich sklepach zielarskich, czasami w większych supermarketach na półkach ze zdrową żywnością. Jeśli kupujemy ją w supermarketach należy wtedy zwrócić uwagę na jej jakość, na przykład czy nie jest pokryta delikatnym białym nalotem typu pleśń. Warto zwrócić też uwagę by kupowana przez nas herbatka górska była w całości, czyli w formie ususzonych łodyg, gdyż sproszkowana nie zachowuje w pełni swoich wartości i jest słabsza jakościowo.

    Do zaparzenia herbatki używamy wierzchołków łodyżek, czyli kwiatostanów oraz listków. Zalewamy wrzątkiem, kubek można przykryć spodkiem, pięć minut wystarczy by w pełni wydobyć jej wyraźny ziołowy aromat, kojarzący się z pikantnymi przyprawami. Na początku trudno się przyzwyczaić do specyficznego smaku herbatki, więc można ją posłodzić miodem lub dodać do niej plaster cytryny. Jeszcze lepiej smakuje, gdy dodamy do niej ususzoną miętę. Tak przygotowany napar można pić codziennie, na przykład zamiast kawy, ponieważ znakomicie orzeźwia i pobudza umysł, redukuje zmęczenie i podnosi witalność. Jednocześnie koi nerwy, dlatego zalecana jest przy nadmiernej nerwowości i przy zaburzeniach nastroju. Korzystnie wpływa na nasze samopoczucie i zdrowie. Dodatkowo skutecznie gasi pragnienie, gdy pijemy ją przestudzoną. By gojnik przyniósł spodziewane rezultaty, profilaktycznie należy go pić codziennie, wtedy wystarczy jedna filiżanka.  W stanach przeziębienia zalecane jest picie 3 filiżanek.