Grecja,  Peloponez

Muzeum Archeologiczne w Pirgos

Dzisiaj o tym, że nie zawsze warto sugerować się opiniami innych…

Gdy przeprowadzałam się z Rodos na Peloponez, moi greccy znajomi ze zwykłej ciekawości dopytywali gdzie dokładnie będę mieszkać. Odpowiadałam, że gdzieś w okolicy Pirgos. Ich reakcja na moje słowa była zatrważająca. Robili wielkie oczy i zaczynali swój wywód na temat tego, jaka to jest beznadziejna okolica, na dodatek zamieszkana przez osoby naszpikowane bardzo negatywnymi cechami. Nasłuchałam się, że mieszkańcy Pirgos są tacy i owacy i że to miejsce należy omijać szerokim łukiem. Słowa te traktowałam z przymrużeniem oka, gdyż już wcześniej mieszkałam na Peloponezie, z tą różnicą, że w mieście Patra (około 100 km na północ) i nigdy bym nie powiedziała złego słowa o lokalsach. Zdawałam sobie też sprawę z tego, że Grecy mają tendencję do przyklejania etykiet mieszkańcom innych regionów Grecji… dla przykładu mieszkańcy Kefalonii żartują sobie z mieszkańców Zakynthos, a ci z Patry naśmiewają się z tych z Aten i tak dalej, przykładów można by wyliczać sporo, według wysp greckich, miasteczek i regionów.

W niedługim czasie zamieszkałam na północno-zachodnim wybrzeżu Peloponezu, około 40 km od miasta Pirgos. Koło miasta przejeżdżałam średnio raz w tygodniu, w drodze do Olimpii, ale jeśli mam być szczera to do centrum Pirgos nie zajeżdżałam, chyba, że było to konieczne, np. w celach służbowych, by załatwić jakieś sprawy w urzędzie. Nie poświęcałam czasu na „penetrowanie” Pirgos, spacery po centrum, czy też szukanie informacji na temat atrakcji stolicy prefektury Elis, gdyż zawsze wydawało mi się jakieś takie nieciekawe. Do czasu… Któregoś leniwego popołudnia, wędrując palcem po mapie, a właściwie kursorem myszki po Google maps, natrafiłam na Muzeum Archeologiczne w Pirgos. Cóż to była za radość i zaskoczenie, gdyż do tej pory nic mi nie było wiadomo na temat istnienia tego miejsca, a musicie wiedzieć, że jestem wielką miłośniczką muzeów, szczególnie archeologicznych 🙂

Już nazajutrz wskoczyłam do samochodu i udałam się na odkrycie nowych tajemnic Peloponezu. Jednakże nie wyobrażałam sobie zbyt wiele i nie spodziewałam się, że to konkretne muzeum zrobi na mnie tak pozytywne wrażenie. Ba! żałowałam, że nie trafiłam tutaj znacznie wcześniej. A było, co oglądać!  

Muzeum znajduje się w centrum miasta i stanowi jeden z najważniejszych obiektów klasycystycznych zachowanych do dziś na zachodnim Peloponezie. Jego budowę datuje się na koniec XIX wieku (1890) i wcześniej budynek ten służył, jako miejski market. Ten charakterystyczny zabytkowy budynek niedawno zaoferował schronienie ponadczasowemu muzeum miasta Pirgos. W roku 2005 została ukończona jego renowacja, a w kolejnych latach grupa naukowców zajęła się kolekcjonowaniem znalezisk archeologicznych i pokaźnej ekspozycji skarbów z prefektury Elis.

Wystawa muzeum jest podzielona na 3 sekcje tematyczne o antropogenicznym charakterze: budowle, religia, ludzie/idee/artefakty, jak również na epoki historyczne. Posiada bogatą ekspozycję począwszy od czasów prehistorycznych, skończywszy na czasach post-bizantyjskich. Zwiedzając muzeum należy skierować się do pierwszej sali w prawo, w ten sposób zobaczymy ekspozycję w chronologicznym porządku.

Obszar żyznej Elidy o umiarkowanym klimacie był zamieszkiwany już od okresu paleolitu. Odkrycia na tutejszych nizinach Elidy, w okolicy Olimpii, wskazują, że w odległej erze kamienia łupanego żyły duże ssaki i to właśnie im są poświęcone pierwsze gablotki wystawy.

Tutaj również znajdziemy kamienne narzędzia, których ludzie niegdyś używali do polowania na zwierzęta i do uprawy roli. Pierwsze osady na tym terenie zaczęły powstawać 3000-2000 lat przed naszą erą, zachowało się sporo naczyń z tego okresu, dzięki którym możemy poznać nawyki żywieniowe ówczesnych ludzi.

Jednym z egzemplarzy, który mnie zaintrygował był fragment wazy z okresu mykeńskiego, który przedstawia pogrzeb. Mężczyźni niosą na swych ramionach ciało zmarłego, którego złożą w grobie, za nimi podążają kobiety, płaczki, które w rozpaczy rwą swoje włosy z głów. W procesji pogrzebowej uczestniczy nawet pies, być może zmarłym jest jego właściciel? Wierny przyjaciel towarzyszył swojemu panu aż do śmierci. W muzeum jest więcej egzemplarzy, z których możemy dowiedzieć się o mykeńskich zwyczajach pogrzebowych, wiemy z pewnością, że tak jak dziś kobiety podczas pogrzebu nosiły długie czarne szaty. Na innym egzemplarzu tematycznym za procesją jest prowadzona koza, która następnie była rytualnie zabijana i spożywana podczas uczty pogrzebowej. Rzadkie malowidła nieznanego artysty przedstawiają cierpienie, smutek i żal po stracie ukochanej osoby.

Moją uwagę przykuła również terakotowa figurka cykady (gr. τζιτζίκι/tzitziki), która od zarania dziejów towarzyszy Grekom każdego lata wydając charakterystyczne dźwięki „dź-dź tz-tz ci-ci”…

Podczas zwiedzania muzeum mogłam podziwiać sporą część rzeźb, oraz  płaskorzeźb tworzących kiedyś imponującą świątynię Apollina Epikuriosa w Bassaj, której pozostałości ukryte są w górach Peloponezu na wysokości 1130 m n.p.m.

Gdy w IV w. n.e. w Konstantynopolu ustanowiono nową religię, czyli chrześcijaństwo, na Peloponez również wkroczyła nowa kultura i nieznane obyczaje. Kolejna część wystawy poświęcona jest znaleziskom z kościołów okresu bizantyjskiego.

Konwersja pogańskich Greków na nową religię trwała dość długo, a w muzeum możemy dostrzec jak te dwie kultury nawzajem się przenikały. W kolejnych wiekach na tym obszarze żyli i rządzili Frankowie, ze stolicą Księstwa Morea w Andravidzie. Jednym z okazalszych zamków, jaki po sobie pozostawili jest Chlemoutsi, w muzeum znajdziecie sporo egzemplarzy, których spora część pochodzi właśnie stąd. Jest to świetne uzupełnienie artefaktów i informacji na temat tego potężnego zamku.

Muzeum Archeologiczne w Pirgos jest sporych rozmiarów, jeśli jesteście miłośnikami historii Grecji, zaczarowała Was świątynia w Bassaj lub poszukujecie więcej informacji na temat funcjonowania Franków na terenie Elidy, to koniecznie tu zajrzyjcie. Na spokojny spacer pośród gablotek i eksponatów zarezerwujcie sobie około 1,5 godziny.

Dni i godziny otwarcia:

Codziennie oprócz wtorku od 8:30 do 16:00 (ostatnie wejście o 15:45)

Cena biletu normalnego: €4

Cena biletu ulgowego: €2

W okresie od 1 listopada do 31 marca ceny biletów podlegają zniżce 50%.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *