• mitologia

    Mitologia po hollywoodzku

    Już na początku muszę zaznaczyć, że nie jesteśmy zwolennikami TV, do kina też nie zaglądamy zbyt często, zazwyczaj szukamy filmów na Internecie.

    Wczoraj zupełnie przez przypadek natrafiliśmy na film o intrygującej nazwie „Gniew tytanów”. Jest to produkcja hiszpańsko-amerykańska z 2012 roku i film w sumie nie wyróżnia się niczym od wielu innych z serii fantasy/przygodowy.  Słaba gra aktorska, proste dialogi i dużo, naprawdę dużo efektów specjalnych. Sądzę, że jest to film godny polecenia dzieciom w wieku szkolnymi i młodzieży, której czasami trudno zrozumieć i zapamiętać mitologię. Film doskonale pobudza wyobraźnie i pozwala przenieść się w czasy, gdy zwykli ludzie dzielili świat wraz z bogami Olimpu. W owych czasach każde niemożliwe do wytłumaczenia zjawisko przyrodnicze, jak na przykład wybuch wulkanu, miało swoje uzasadnienie jako ingerencja boska, kara wobec ludów. Człowiek tej odległej epoki, chciał znać odpowiedzi na wiele trudnych do wyjaśnienia tematów jak powstanie świata. Fantazją kreował świat na swój użytek, tym samym tworząc mity.

    Akcja filmu odnosi się do czasów walki bogów z Tytanami oraz wewnętrznymi sporami o sprawowanie władzy na Olimpie. Hollywoodzka wersja jest oczywiście nieco przekoloryzowana i „upstrokacona” licznymi efektami specjalnymi, których końca nie widać. Mamy tu standardową walkę pomiędzy dobrem a złem. Zazdrosny Hades pragnie zniszczyć swojego brata Zeusa i oddać go Kronosowi. Kronos był Tytanem i ich ojcem. Był agresywną i prymitywną istotą chaosu, gdyż okaleczył i zniszczył swojego ojca, swoich braci Sturękich i Cyklopów zrzucił do Tartaru oraz pożarł swoje dzieci, za co został uwięziony w otchłani ziemi.

    Mimo sztucznie napompowanej akcji filmu, który w rzeczywistości można by było skompresować do krótkometrażowego 30 minutowego filmiku, oglądałam go z pełnym zaangażowaniem. Była tam walka z Minotaurem, ucieczka z labiryntu, walka z Centaurami oraz piękny pegaz – „mitologia w pigułce”. Jednakże to co sprawiło, że film przypadł mi do gustu to bardzo ludzkie cechy bóstw oraz symbolika ich śmierci. Poruszone są tu nie tylko wątki konfliktu pomiędzy bogami, ale również ukazane jest drugie dno ich przyczyn, dzięki czemu bogowie stają się nam bliscy. Pojawiają się tu znane nam cechy jak zazdrość braterska, zawiść, zemsta, ale również miłość ojcowska, przebaczenie.  Pragnę jednak napisać  krótkie sprostowanie na temat mitologii w odniesieniu do tego film, by młodzi widzowie nie brali jego scenariusza za pewnik.

    Według mitologii walka Tytanów, zwana Tytanomachią była walką o władzę nad światem pomiędzy Zeusem a Kronosem.  Aby wyjaśnić przyczynę tego starcia trzeba zasięgnąć do nieco wcześniejszych dziejów. Kronos nie był dobrym ojcem, gdyż pożerał swoje nowonarodzone dzieci. Robił to z obawy przed detronizacją, która została mu przepowiedziana przez jego rodziców, czyli Uranosa i Gaję. Pożarł w ten sposób Hestię, Demeter, Herę, Hadesa i Posejdona. Gdy jego żona, a zarazem siostra – Reja, urodziła mu kolejne dziecko, postanowiła je ukryć, a Kronosowi dać do połknięcia kamień otulony pieluszkami. Tym ocalonym dzieckiem był Zeus. Gdy Zeus dorósł podał swemu ojcu trujący napój, zmuszając go tym samym do zwrócenia rodzeństwa.  Od tej pory Zeus miał  po swojej stronie braci, między innymi Posejdona i Hadesa, którzy pomogli mu w uwolnieniu z Tartaru Cyklopów oraz Sturękich. Wtedy Cyklopi podarowali Zeusowi grzmot, błyskawicę i piorun, Posejdonowi trójząb, a Hadesowi czapkę wykonaną ze skóry psa, która czyniła go niewidzialnym. Wszyscy bogowie wzięli udział w straszliwej wojnie z Tytanami. Niektórzy Tytani również walczyli po stronie Zeusa , między innymi Okeanos i Prometeusz, Okeanida Styks z dziećmi Kratosem, Bią, Zelosem i Dike. Po ich stronie walczyła również Matka-Ziemia, czyli Gaja. Wojna trwała 10 lat, dopiero, gdy Sturęcy dołączyli do Zeusa, uzyskał on wielką przewagę i bardzo szybko zwyciężył pozostałych Tytanów. W ten sposób został przywódcą bogów, a Kronos i  jego bracia zostali zrzuceni do Tartaru, gdzie pilnują ich Sturęcy. Od tamtej pory bogowie mogli rządzić światem dzieląc między siebie władzę: Zeus panował w niebie, Posejdon na morzu, a Hades w podziemiach.

    Przypominam, że istnieje nieskończona seria różnych opowiadań i podań, które próbowano uporządkować. Nie są one jedynie baśniami, ponieważ, by mity mogły zaistnieć potrzebne były dodatkowe przemyślenia, by móc połączyć fakty historyczne wraz z opowiadaniami. Być może bogowie i fantastyczne wyczyny herosów, z nadprzyrodzonymi zdolnościami były wytworem wyobraźni ludzi odległej epoki, być może wzięły się one z prawdy, która przemawiała i przemawia do dzisiaj.

    Znawcy mitologii z pewnością oglądali wspomniany hollywoodzki twór z niesmakiem, gdyż jest w nim wiele przekłamań. Co prawda mitologia nigdy nie miała sztywnych ram, w wyniku czego każdy mit miał wiele wersji. Moglibyśmy założyć, że film reżyserii Jonathan’a Liebesman’a jest jedną z nich…